Aluminium w dezodorantach – dlaczego jest szkodliwe?

Aluminium, w układzie okresowym pierwiastków chemicznych figuruje jako glin (symbol Al). Przybiera postać lekkiego, srebrzystobiałego metalu. Aluminium jest trzecim, najbardziej popularnym pierwiastkiem na świecie, wykorzystywanym w różnych gałęziach przemysłu. To składnik powszechnie stosowany przy produkcji m.in. dezodorantów i antyperspirantów, odpowiadający za blokowanie pocenia i neutralizację przykrego zapachu potu. Wykorzystanie tego pierwiastka obecnie wzbudza wiele kontrowersji i pozostaje pod obserwacją badaczy. Istnieją bowiem naukowe przesłanki do uznania jego negatywnego wpływu na zdrowie.

Jakie ryzyko niesie długotrwałe stosowanie kosmetyków zawierających w składzie sole glinu i czy można je bezpiecznie zastąpić? W dzisiejszym wpisie przyjrzymy się szkodliwości aluminium w dezodorantach.

Aluminium w dezodorantach – dlaczego w kosmetykach przeciw poceniu umieszcza się dodatek soli aluminium?

Związki chemiczne aluminium mogą występować pod postacią chlorku, chlorowodorku, siarczanu lub fenosiarczanu glinu. Są one dodawane do kosmetyków w dużych stężeniach, ponieważ fizycznie blokują ujścia gruczołów potowych w okolicach pach. Zapobiega to wydostaniu się wilgoci z organizmu w tych partiach ciała oraz namnażaniu się bakterii. Aluminium w dezodorantach ma działanie przeciwpotne, a efekt stosowania tego rodzaju produktów może utrzymywać się nawet do 96 godzin. Często nie ustępuje nawet po umyciu pach. Kosmetyki o skuteczniejszym od dezodorantów działaniu przeciwpotnym zwane są blokerami potu. Zawierają w swoim składzie dużo większe stężenia soli aluminium. Nie bez znaczenia pozostaje fakt, że skóra pach zazwyczaj może mieć mikrouszkodzenia powstałe przy goleniu czy depilacji. Wzmaga to wchłanialność szkodliwych związków z powierzchni skóry. Kiedyś twierdzono, że związek ten nie przenika do organizmu. Dziś wiadomo, że nie dość, że jest w stanie się tam dostać, to dodatkowo jest on tam akumulowany.

Aluminium w dezodorantach a rak piersi

Rak piersi jest najczęstszym nowotworem, stanowiącym około 20% zachorowań na nowotwory złośliwe. Statystycznie co 14. mieszkanka Polski zapadnie na niego w ciągu swojego życia. Obecnie nie ma jednoznacznych dowodów bezpośrednio świadczących o tym, że aluminium spotykane w kosmetykach przeciw poceniu powoduje raka piersi. Istnieją jednak przesłanki ku temu, by stwierdzić, że glin może oddziaływać na węzły chłonne okolic pach oraz gruczoły piersiowe. Z tych ostatnich wywodzą się biologicznie nowotwory piersi. Powstają one w wyniku licznych zmian na poziomie kwasów nukleinowych w komórkach nabłonkowych przewodów mlekowych lub komórek podścieliska. W swoich badaniach Doktor Philip Darble wysnuwa hipotezę, że związki aluminium powodują powstawanie mutacji DNA w komórkach gruczołu piersiowego, doprowadzając do niekontrolowanego wzrostu uszkodzonych komórek. Niestety, nie zostało to potwierdzone na szerszej grupie chorych, ponieważ konieczne są długoterminowe obserwacje na szerokiej grupie badanych oraz grupie kontrolnej. Niemniej jednak warto mieć na uwadze potencjalnie toksyczny wpływ związków glinu na poziomie DNA.

Kupując dezodorant, antyperspirant czy bloker potu warto zwrócić uwagę na skład. Jeśli jest to możliwe, warto wybrać kosmetyk niezawierający tych szkodliwych składników. Jeżeli natomiast cierpimy z powodu nadpotliwości, dobrze jest rozważyć inne, alternatywne drogi, by czuć się komfortowo na co dzień. Jedną z nich są wkładki przeciwpotne, dostępne w sklepie internetowym MY DRY. Wykonane z naturalnych,  komponentów, które nie uczulają – o czym świadczy certyfikat badań dermatologicznych.

Czy aluminium w dezodorantach może powodować chorobę Alzheimera?

Badania opisane na łamach „Journal of Alzheimer’s Disease” wykazały ścisłą korelację pomiędzy akumulacją aluminium w mózgu a chorobą Alzheimera. Opisywana choroba to rozpowszechniona forma demencji, w której pacjent nie tylko traci pamięć, ale również ma trudności w przetwarzaniu informacji płynących ze środowiska. Chory często w końcowym stadium nie poznaje nawet swoich najbliższych. Kora mózgowa osoby cierpiącej z powodu tego neurodegeracyjnego schorzenia układu nerwowego kurczy się, neurony obumierają. W przestrzeni międzysynaptycznej dochodzi do gromadzenia się złogów beta-amyloidu. Badacze zajmujący się tą chorobą dowiedli też, że nie jest to jedyna substancja. Oprócz niej wykryto też… aluminium, którego obecność w mózgu chorego nie pozostaje bez wpływu na jego zachowanie. Podobnie jak w przypadku badań nad rakiem piersi, nie dowiedziono jednoznacznie toksycznego działania aluminium na rozwój chorób mózgu.

Jak chronić się przed nadmiarem związków glinu?

Wobec tak niepokojących doniesień medycznych rozsądne wydaje się unikanie produktów zawierających aluminium. Istnieją zamienniki kosmetyków przeciwpotnych wolne od tych związków, tworzone w oparciu o substancje naturalne. Świetną alternatywą dla antyperspirantów i blokerów potu są wkładki przeciwpotne. Zapobiegają rozwojowi bakterii odpowiedzialnych m.in. za przykry zapach potu, a jednocześnie są całkowicie bezpieczne i wyjątkowo skuteczne w walce z potem. Co ważne, dzięki stosowaniu wkładek przeciwpotowych utrzymana zostaje naturalna termoregulacja i wydzielanie produktów przemiany materii wraz z potem. Ponadto, używanie jednorazowych wkładek przeciwpotnych chroni nasze ubrania przed powstawaniem nieestetycznych, trudnych do usunięcia plam.

Bez chemii, bezpieczniej i zdrowiej – unikaj aluminium w dezodorantach korzystając na co dzień z dyskretnych wkładek pod pachy MY DRY.

Źródło zdjęcia: gpointstudio

Contact Us